Znów pusta kartka. Nie powiem, że to najgorszy wróg, ale generalnie nie przepadam za jej towarzystwem. Na szczęście przeważnie szybko odchodzi – wraz z pojawieniem się pierwszych słów. Czasem jednak bywa inaczej. Zostaje z tobą na dłużej, nie wiesz, co masz robić. Pustka kartka jest tą otchłanią, w którą im dłużej się patrzysz, tym bardziej czujesz, że ona zaczyna się patrzeć w ciebie – a tekstu...










